Info

Więcej o mnie.




Moje rowery
Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2016, Maj6 - 3
- 2016, Kwiecień7 - 19
- 2016, Marzec7 - 7
- 2016, Luty9 - 11
- 2016, Styczeń12 - 16
- 2015, Grudzień1 - 3
- 2015, Wrzesień4 - 4
- 2015, Sierpień10 - 17
- 2015, Lipiec11 - 21
- 2015, Czerwiec10 - 19
- 2015, Maj9 - 16
- 2015, Kwiecień11 - 12
- 2015, Marzec12 - 16
- 2015, Luty4 - 5
- 2015, Styczeń1 - 0
- 2014, Październik3 - 2
- 2014, Wrzesień3 - 0
- 2014, Sierpień14 - 26
- 2014, Lipiec3 - 1
- 2014, Czerwiec10 - 17
- 2014, Maj6 - 9
- 2014, Kwiecień7 - 23
- 2014, Marzec6 - 17
- 2014, Luty4 - 4
- 2014, Styczeń7 - 7
- 2013, Październik3 - 0
- 2013, Wrzesień7 - 9
- 2013, Sierpień13 - 8
- 2013, Lipiec14 - 11
- 2013, Czerwiec10 - 18
- 2013, Maj8 - 27
- 2013, Kwiecień6 - 14
- 2012, Grudzień1 - 5
- 2012, Wrzesień6 - 32
- 2012, Lipiec1 - 7
- 2011, Sierpień1 - 7
- 2010, Czerwiec1 - 1

- DST 68.00km
- Czas 02:02
- VAVG 33.44km/h
- HRmax 201 ( 99%)
- HRavg 176 ( 87%)
- Aktywność Jazda na rowerze
Wrześniowe ostatki
Wtorek, 24 września 2013 · dodano: 24.09.2013 | Komentarze 0
W końcu po tygodniu przerwy udało się wyskoczyć, złapać ostatnio wolny czas i dzień bez deszczu po południu coraz trudniej. Wyjazd w miarę szybko po 16, z zamiarem szybkiej pętli na Dobieszczyn. Po drodze mijam jadących na ustawkę na głębokie na 17. Za granicą za Blanken kusi mnie zrobić trochę więcej km więc lecę falbankami na około do Boock i kier. Hinter. Cały czas miałem wrażenie że z tyłu już goni mnie ustawka mastersów, więc podkręcałem w miarę rozsądku a i była motywacja ;) Na prostej od granicy do Tanowa byłem pewny że zaraz wyskoczy rozpędzony pociąg, no ale... nie wyskoczył, byłem szybszy ;)Dziś pewnie z racji dłuższej przerwy tętno cały czas wysokie, ale nie przeszkadzało mi to za bardzo - od granicy do Tanowa przez 15km non stop na pulsaku 180-182 przy prędkości 36-37 i nie było to męczące. Bardziej wymęczył mnie odcinek ścieżką po kostce do Pilchowa, jakoś zawsze mi w tą stronę ciężko.
Mimo zakończenia sezonu noga podaje, oby forma nie spadła przez zimę, w październiku może jeszcze parę wycieczek, listopad post z rowerem i od grudnia w las. I tak w kółeczko :)
Kategoria Treningi