Info

Więcej o mnie.




Moje rowery
Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2016, Maj6 - 3
- 2016, Kwiecień7 - 19
- 2016, Marzec7 - 7
- 2016, Luty9 - 11
- 2016, Styczeń12 - 16
- 2015, Grudzień1 - 3
- 2015, Wrzesień4 - 4
- 2015, Sierpień10 - 17
- 2015, Lipiec11 - 21
- 2015, Czerwiec10 - 19
- 2015, Maj9 - 16
- 2015, Kwiecień11 - 12
- 2015, Marzec12 - 16
- 2015, Luty4 - 5
- 2015, Styczeń1 - 0
- 2014, Październik3 - 2
- 2014, Wrzesień3 - 0
- 2014, Sierpień14 - 26
- 2014, Lipiec3 - 1
- 2014, Czerwiec10 - 17
- 2014, Maj6 - 9
- 2014, Kwiecień7 - 23
- 2014, Marzec6 - 17
- 2014, Luty4 - 4
- 2014, Styczeń7 - 7
- 2013, Październik3 - 0
- 2013, Wrzesień7 - 9
- 2013, Sierpień13 - 8
- 2013, Lipiec14 - 11
- 2013, Czerwiec10 - 18
- 2013, Maj8 - 27
- 2013, Kwiecień6 - 14
- 2012, Grudzień1 - 5
- 2012, Wrzesień6 - 32
- 2012, Lipiec1 - 7
- 2011, Sierpień1 - 7
- 2010, Czerwiec1 - 1

- DST 86.00km
- Czas 02:26
- VAVG 35.34km/h
- HRmax 192 ( 94%)
- HRavg 168 ( 82%)
- Sprzęt EcoFelcik
- Aktywność Jazda na rowerze
Po tygodniu TdF... przed tv ;)
Sobota, 25 lipca 2015 · dodano: 25.07.2015 | Komentarze 6
Po ponad tygodniu nieobecności wreszcie na szosie! Ile można zresztą kręcić przed tv oglądając TdF, już mi się znudziło ;)Wysłałem esa i okazało się, że chłopaki kręcą dziś popołudniu, więc nie mogłem przepuścić okazji. Na miejscu Piotrek i Michał, uprzedziłem, że ja wycieczkowo po tygodniu laby, ale chyba tego nie usłyszeli. Od początku zmiana Piotra do Dobrej gdzie z budzika nie schodziło 40, potem kolega na Lubieszyn to samo, cóż mi pozostało ;) Jedynym ratunkiem był pomocny wiatr, przy którym jakoś trzymałem te czwórki z przodu, gorzej było przed Loeknitz, gdzie powiało z przodu.

Mimo wszystko jechało się świetnie i nawet miałem ochotę na skok przez Dobieszczyn, co pewnie skończyłoby się totalnym zgonem. Wystarczył mi samobój przed Blankensee, gdzie skoczyłem przed wioską spalając resztki zapału i energii z tygodnia postu. Chłopacy nie mieli za to litości i ukarali mnie samotnym powrotem do domu, co zresztą trochę wykorzystałem na dłuższy rozjazd przez Bartoszewo. Dzięki koxy, czułem się jak na wyścigu, niesamowitą macie dyspozycję! (avs na granicy blisko 38 !!!)
Gwoli wyjaśnienia tygodniowej absencji
Niestety jak to przewidział kiedyś jeden mechanik, iż z kołami Eastona są same problemy, to potwierdzam. Od dłuższego czasu występujący luz postanowiłem (za radą speców) zlikwidować wymieniając łożyska. Poszukałem trochę i zdobyłem części, w serwisie wymienili dwa łożyska (z czterech), luzu przed treningiem nie było, a po... ku....wa znowu! Już chyba brakuje pomysłów, chyba jedyne słuszne wyjście to zakup nowych kół. Mam tylko nadzieję że przejeżdżę jeszcze jakoś ten sezon. Ach ten Easton!!!
I tu cały problem...


Kategoria Treningi
Komentarze
James77 | 13:52 sobota, 25 lipca 2015 | linkuj
A to jednak jeździcie poniżej 30.
Powiedz kiedy, to się podłączę. :-)
Powiedz kiedy, to się podłączę. :-)
pietrobike | 13:47 sobota, 25 lipca 2015 | linkuj
znalazł się ten co nie ciśnie ;) a ja ostatnio jechałem z dziewczynami z Głębokiego tzw. baja-bongo, Daniel widział i zrezygnował z jazdy z nami :)
pozdrawiam
pozdrawiam
James77 | 13:22 sobota, 25 lipca 2015 | linkuj
zawsze coś... w moich stożkach odkleiła się zewnętrzna karbonowa powłoka i mam purchle...
Póki co jeżdżą świetnie, ale coś czuję, że w przyszłym roku zacznę rozglądać się za nowymi kołami.
A Piotr i Michał...zawsze cisną jak na wyścigu i nie wiem, czy tak grzeją bo mają taką formę i jadą na luzie, czy nie znają pojęcia baja-bongo. ;)
pozdro. :)
Komentuj
Póki co jeżdżą świetnie, ale coś czuję, że w przyszłym roku zacznę rozglądać się za nowymi kołami.
A Piotr i Michał...zawsze cisną jak na wyścigu i nie wiem, czy tak grzeją bo mają taką formę i jadą na luzie, czy nie znają pojęcia baja-bongo. ;)
pozdro. :)