Info

Więcej o mnie.




Moje rowery
Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2016, Maj6 - 3
- 2016, Kwiecień7 - 19
- 2016, Marzec7 - 7
- 2016, Luty9 - 11
- 2016, Styczeń12 - 16
- 2015, Grudzień1 - 3
- 2015, Wrzesień4 - 4
- 2015, Sierpień10 - 17
- 2015, Lipiec11 - 21
- 2015, Czerwiec10 - 19
- 2015, Maj9 - 16
- 2015, Kwiecień11 - 12
- 2015, Marzec12 - 16
- 2015, Luty4 - 5
- 2015, Styczeń1 - 0
- 2014, Październik3 - 2
- 2014, Wrzesień3 - 0
- 2014, Sierpień14 - 26
- 2014, Lipiec3 - 1
- 2014, Czerwiec10 - 17
- 2014, Maj6 - 9
- 2014, Kwiecień7 - 23
- 2014, Marzec6 - 17
- 2014, Luty4 - 4
- 2014, Styczeń7 - 7
- 2013, Październik3 - 0
- 2013, Wrzesień7 - 9
- 2013, Sierpień13 - 8
- 2013, Lipiec14 - 11
- 2013, Czerwiec10 - 18
- 2013, Maj8 - 27
- 2013, Kwiecień6 - 14
- 2012, Grudzień1 - 5
- 2012, Wrzesień6 - 32
- 2012, Lipiec1 - 7
- 2011, Sierpień1 - 7
- 2010, Czerwiec1 - 1

- DST 249.00km
- Czas 08:06
- VAVG 30.74km/h
- HRmax 205 (100%)
- HRavg 152 ( 74%)
- Sprzęt EcoFelcik
- Aktywność Jazda na rowerze
Tour De Eberswalde (film)
Sobota, 30 sierpnia 2014 · dodano: 07.09.2014 | Komentarze 6
Ustawka w małym składzie z Mateuszem i Romkiem na jakiś większy wypad, miało być 300km, było tylko 250 ;) Tereny nie tak odległe, a jednak bardzo malownicze - okolice Eberswaldu zaciekawiły nas już podczas zeszło rocznej wyprawy do Berlina. Chłopakom dopisywał humor od początku, nie mogli się nagadać, trole ;) Aby nie było idealnie Mati zaplanował konkretne odcinki, apogeum był cztero kilometrowy bruk, na końcu przeplatany błotem. Maszyna upaprana prawie stanęła w miejscu i żal było wczorajszego pucowania rowerku. Odwdzięczymy się ;)Niestety mały pech w Niederfinow, trwał remont zapory i musieliśmy zatoczyć koło, aby zaliczyć zaplanowany podjazd (który w końcu był zjazdem). W okolicach Bad Freienwalde kulminacja podjazdów (nieoficjalna góra ochrzczona nazwą Joachim) i popas przy Netto. Później szybko przez Cedynię do domciu. Fajny wypad, jak zawsze, forma od 100 do 200km dobra, później plecy nie wytrzymały Tempo mocne, jedynie bruki, zawroty i przystanki trochę spowolniły. Na końcu kropidło z nieba prawie już na samej mecie. Dzięki koxy!
Ps. cholera gdzie ja takie hrmax nabiłem?
Filmik
Obowiązkowa focia - nie chciał ludek przepuścić

Mosty, mosty

Można było nawet poskakać...

... i zjeść hotdoga :)

Kategoria Treningi
Komentarze
saren86 | 20:30 poniedziałek, 15 września 2014 | linkuj
Daniel, to jak możesz to wrzuć, chętnie ściągnę :)
James77 | 11:51 sobota, 13 września 2014 | linkuj
ha, ha właśnie wyleczyłem się z kupna kamerki (chyba)...
Gdzie tam moje "produkcje", Ty będziesz naszym filmowcem - świetna pamiątka.
Mam nadzieję, że jak mówił Matteo: co roku będziemy tu przyjeżdżać - będzie tak naprawdę ;)
Gdzie tam moje "produkcje", Ty będziesz naszym filmowcem - świetna pamiątka.
Mam nadzieję, że jak mówił Matteo: co roku będziemy tu przyjeżdżać - będzie tak naprawdę ;)
saren86 | 09:33 piątek, 12 września 2014 | linkuj
Super film! Będzie kolejny do "trenażerowej kolekcji" ;)
maccacus | 08:26 środa, 10 września 2014 | linkuj
Zajebisty wypad :) Żałuję w ch..., że tak ten sezon odpuściłem :(
Komentuj